Rzecz jasna tam gdzie pojawia się rozwścieczona tłuszcza jak grzyby po deszczu wyrastają i ludowi trybuni. Gotowi bronić „człowieka prostego” przed każdą krzywdą. Tym lepiej jeśli mniemaną lub urojoną. Nic więc dziwnego, że politycy niemal wszystkich formacji zaczęli wykazywać nadzwyczajną aktywność w tej sprawie.
Pragmatyka Niemiecka w czystej formie.Jesli pieklo istnieje to mówi się tam po Niemiecku i precyzyjnie planuje zagładę milonow ludzi w imię Wyzszosci Niemców
Były tam kamienne ściany, bary, bardziej przypominało loch – brudny, śmierdzący, wypełniony dymem loch. Doświadczyłem tego o 3 nad ranem raz lub dwa razy”. Bill również spotykał potwory podczas tych chwil umierania i dał jasno do zrozumienia, że te stworzenia bluźniły.
Ksiądz Steven Scheier uległ wypadkowi w wyniku którego zmarł i został skazany na piekło, na które jak sam przyznał w pełni zasłużył, między innymi dlatego, że księdzem przed 12 lat był dla siebie, nie dla Boga.
• Poszedł tam po śmierci najlepszy czło-wiek, jaki kiedykolwiek żył, Jezus Chry-stus. • Jezus wyszedł z „piekła”, kiedy został wskrzeszony z martwych. Nie ma żadnych wątpliwości co do tych dwóch faktów. W Dziejach Apostolskich 2,26-27 Paweł cytuje Psalm 16,10, który mówi: „nie pozostawisz mojej duszy w Sze-
Czy zdajesz sobie sprawę, że nie możesz udowodnić, że Bóg nie istnieje? 2013-02-19 11:42:52; Zdajesz sobie sprawę że.. xD 2012-01-12 21:47:49; Czy zdajecie sobie sprawę,że PIEKŁO naprawdę ISTNIEJE? pytanie do ateistów.. 2012-08-27 11:50:57; Czy zdajesz sobie sprawę, że istnieje uzależnienie od hazardu? 2017-01-24 21:55:06
Bill pewnej nocy przeżył chwile grozy. Podczas trwającej 23 minuty wizji, Bóg pozwolił mu doświadczyć rzeczywistości piekła. I choć ta przerażająca podróż trwała zaledwie krótką chwilę, to wie, że już nigdy nie chce tam wrócić…. Całkowicie zmienił swoje życie i przekonania. Przez długi czas bał się o tym mówić.
Plik PIEKLO ISTNIEJE BYLEM TAM 23 MINUTY W PIEKLE Bill Wiese SWIADECTWO.mp3 na koncie użytkownika an865 • folder CIEKAWE NAGRANIA w mp3 • Data dodania: 8 cze 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Kościół Katolicki Kościołem założonym przez Chrystusa na zawsze. Więcej poradników. Najlepsza odpowiedź. odpowiedział (a) 25.11.2013 o 13:35: Zdecydowanie istnieje . I oprócz tego jeszcze jeden jest: [LINK] Istnieje w ludzkim umyśle.
Czym jest - Ks. bp Louis Gaston de Segur. W trzecim objawieniu fatimskim Matka Najświętsza ukazała dzieciom piekło, które siostra Łucja tak potem opisała: "Zobaczyliśmy przed sobą morze ognia, które wydawało znajdować się w głębi ziemi, a w nim szatanów w postaciach najdzikszych i najokrutniejszych zwierząt. Unosiły się w
R6zs8mL. Opis książki:Wydawało mi się, że moja przerażająca podróż trwa całą wieczność, lecz w rzeczywistości nie trwało to dłużej niż niespełna pół godziny. Te dwadzieścia trzy minuty były jednak zdecydowanie wystarczające, abym nabrał niezłomnego przekonania, że już nigdy nie chcę tam wrócić, nawet na jedną krótką chwilę. A celem mojego życia stało się opowiadanie innym ludziom o tym, co tam widziałem, słyszałem i czułem, aby każdy, kto przeczyta tę historię, mógł nabrać właściwego przekonania i za wszelką cenę chciał uniknąć tego miejsca. Fragment książki Bill Wiese pewnej nocy przeżył chwile grozy. Podczas trwającej 23 minuty wizji Bóg pozwolił mu doświadczyć rzeczywistości piekła. To całkowicie zmieniło życie i przekonania Billa. Przez długi czas nosił w sobie to wszystko, bał się o tym mówić. Ale ostatecznie podzielił się swym świadectwem z innymi. Dzięki tej książce każdy może niemal naocznie zobaczyć i dotknąć grozy piekła. Bill Wiese głosi prawdę, która obecnie jest powszechnie negowana i wyśmiewana. Z całą mocą ostrzega nas przed miejscem wiecznego potępienia, które naprawdę istnieje. Przytacza ważne fakty na temat piekła i odpowiada na dociekliwe pytania: Czy piekło to dosłownie miejsce pełne ognia? Gdzie znajduje się piekło? Czy potępieni w piekle mają ciało? Czy „dobrzy" ludzie mogą trafić do piekła? Czy w piekle są dzieci? Czy w piekle istnieją różne stopnie kar? Czy w piekle są demony? Czy demony posiadają ogromną siłę? Czy demony mogą dręczyć ludzi w piekle i na ziemi? W aneksie zamieszczono nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego o piekle. Książka "23 minuty w piekle" - Bill Wiese - oprawa miękka - Wydawnictwo AA. Książka posiada 176 stron i została wydana w 2015 r. Cena zł. Zapraszamy na zakupy! Zapewniamy szybką realizację zamówienia.
Z facebookowego profilu PRO8L3Mu: >
Oni widzieli Piekło O istnieniu Piekła mówi nie tylko Pismo Święte. Prawdę tą potwierdzają dusze czyśćcowe, które przychodzą prosić o pomoc, a także wielu wizjonerów, którym została udzielona szczególna łaska widzenia tej innej, zakrytej przed ludzkim wzrokiem rzeczywistości. Oto zapiski tych, którzy ujrzeli Piekło: Piekło w wizji św. Siostry Faustyny "Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: - pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; - drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; - trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; - czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; - piątą męką - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; - szóstą męką jest ustawiczne towarzystwo szatana; - siódmą męką jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jako tam jest. Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich." Źródło: Dzienniczek Siostry Faustyny, 741 Piekło według wizjonerów z Fatimy "Najświętsza Dziewica rozłożyła ręce, a z nich wytrysnęły strumienie światła, które przeniknęły ziemię. Ujrzeliśmy morze ognia znajdujące się jakby pod ziemią. W tym morzu pogrążeni byli szatani i dusze w postaci ludzkiej, które bądź wznosiły się w powietrzu jak płomienie z wydobywającymi się z nich kłębami dymu, bądź podobne do iskier olbrzymiego pożaru opadały na wszystkie strony w postaci deszczu, wśród przeraźliwych krzyków i wycia z powodu okropnego bólu i rozpaczy, wywołując potworny strach i przerażenie. Szatani odróżniali się od ludzi odrażającą postacią potwornych i nieznanych zwierząt, czarnych i przeźroczystych. Widzenie to trwało tylko chwilę i wywoływało grozę. Byliśmy pełni wdzięczności dla naszej Niebieskiej Matki za wcześniejsze zapewnienie, że zabierze nas ze sobą do Nieba. Gdyby nie to, chyba umarlibyśmy z wstrząsajęcego przeżycia." Źródło: Jongen H. "Tajemnica Fatimy" Wydawnictwo Michalineum 1997, Piekło w wizji Vicki - wizjonerki z Medjugorie "Po wizycie w czyśćcu (...) Gospa pokazała nam piekło. To potworne miejsce. Pośrodku płonie wielki ogień, jaki znamy na ziemi. Widzieliśmy zupełnie zwyczajnych ludzi, takich, jakich się widuje na ulicy, którzy dobrowolnie rzucali się w ten ogień. Nikt ich nie popychał. Zanurzali się w ten ogień na różnej głębokości. Kiedy z niego wychodzili, byli podobni do dzikich zwierząt, wykrzykując swoją nienawiść, swój bunt i bluźniąc… Trudno nam było uwierzyć, że to wciąż jeszcze istoty ludzkie, tak bardzo byli zniekształceni, odczłowieczeni… Wobec tego widoku ogarnęło nas przerażenie i nie rozumieliśmy, jak coś tak potwornego mogło przytrafić się tym ludziom. Na szczęście obecność Gospy dodawała nam odwagi. Widzieliśmy młodą, piękną dziewczynę, która rzuciła się w ogień. Potem była podobna do potwora. Gospa tłumaczyła nam to wszystko: - Ci ludzie idą do piekła z własnej woli. To ich wybór, ich decyzja. Nie bójcie się! Bóg każdemu dał wolność. Na ziemi każdy może zdecydować się na Boga lub przeciwko Bogu. Niektóre osoby na ziemi zawsze są przeciwko Jego woli, w pełni świadomie. Te osoby zaczynają przeżywać piekło we własnych sercach. A kiedy przychodzi śmierć, a one nie zmieniają decyzji, wówczas to samo piekło trwa dalej. - Gospa, zapytaliśmy, czy ci ludzie będą mogli któregoś dnia opuścić piekło? - Piekło się nie skończy, a ci, którzy idą do piekła nic już nie chcą od Boga otrzymać, dobrowolnie wybrali życie z dala od Boga, na zawsze! Bóg nie może zmusić żadnego człowieka, by ten Go kochał. - A jak Bóg, skoro ma tak dobre Serce, zgadza się, by Jego dzieci szły na wieczne zatracenie? Dlaczego nie zagrodzi wejścia do piekła, albo dlaczego nie weźmie w ramiona tych wszystkich, którzy zamierzają rzucić się w ogień i nie przekona ich, by wybrały Jego raczej, niż szatana? Zrozumieliby swoją pomyłkę! - Ależ Bóg robi wszystko, żeby ich uratować! Wszystko! Jezus umarł za każdego z nas i Jego miłość jest wielka dla wszystkich. Zachęca nas, żebyśmy się coraz bardziej zbliżali do Jego Serca, ale co ma zrobić wobec kogoś, kto nie chce Jego miłości? Nic nie może zrobić! Miłość nie stosuje przymusu! (…) Na zakończenie Gospa powierza im misję: - Pokazałam wam to wszystko, żebyście wiedzieli, że to istnieje i żebyście o tym powiedzieli innym ludziom." Źródło: Siostra Emmanuel "Medjugorie lata 90," Promic 2009,
Nie przepadam za historiami o gangsterach, ale „Grzesznika” Artura Urbanowicza przeczytałam od deski do deski. Jest to powieść o moralnym i społecznym upadku, o cenie egoizmu oraz o ludzkim sumieniu, którego nie należy lekceważyć. „Najgorsze w piekle to nie palący ogień, wieczność męczarni, utrata łaski bożej czy poddanie torturom. Najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim nie znajdujesz”.Jose Carlos Somoza „Klara i półmrok” Gdy poznajemy Marka „Suchego” Suchockiego, powodzi mu się wręcz doskonale. Ma władzę, bogactwo, wpływy, posłuch, lojalnych kumpli, atrakcyjną żonę, równie atrakcyjną kochankę i dwójkę zdrowych dzieci, którym nie brakuje ptasiego mleka. Do zniedołężniałej, upierdliwej matki nawet nie musi się zbliżać – opiekę nad nią zrzucił całkowicie na barki siostry Urszuli, nudnej katoliczki, której morałów nie zamierza wysłuchiwać: w końcu jest człowiekiem dorosłym i w pełni świadomym tego, jaką drogę życia wybrał. Sam wie, co dla niego najlepsze. Kręcą go pieniądze, szacunek i władza. Zapewniają mu godziwe życie. „- Wiesz, z czego bierze się zło, Marek?– Nie mam pojęcia.– Z egoizmu. Takiego jak twój.– Mój? Że niby tylko ja jestem egoistą? Każdy nim jest, Ulka.– Czyli według ciebie nie istnieje coś takiego jak bezinteresowna empatia?– W moim słowniku nie ma takiego wyrażenia. – Właśnie wiem. Inaczej docierałoby do ciebie, co czują na przykład dzieci, których ojców okradasz i zastraszasz.– Sram na to”. Jako szef suwalskiego półświatka Suchy trzęsie całą okolicą: bierze, co chce, i czuje się przy tym całkowicie bezkarny. Doświadcza przemocą, strachem i rozpaczą bardzo wielu ludzi. Robi wszystko, na co przyjdzie mu ochota i nie dba o konsekwencje: w końcu każdego można kupić, zastraszyć albo zlikwidować. „Jak się uważnie przyjrzysz, całe zło na tym świecie to wynik jednego czynnika. Egoizmu właśnie, czyli dążenia do swojego dobra po trupach. (…) Dla każdego człowieka tak naprawdę najważniejszy jest on sam. W skrajnych przypadkach ma się gdzieś dobro innych, co prowadzi właśnie do zła”. Wszystko ulega zmianie, gdy z więzienia wychodzi Grzegorz „Grzesznik” Samielewicz – facet, który trząsł Suwałkami przed Suchym. Wkrótce dwóch jego ludzi składa Markowi niezapowiedzianą wizytę. Poturbowany suwalski boss budzi się w szpitalu po tygodniowej śpiączce i od tej chwili ma totalnie przerypane. Jego życie zmienia się w parodię historii Hioba. Po kolei traci wszystko, co miało dla niego jakąkolwiek wartość: władzę, wcale nie tak lojalnych kumpli, wcale nie tak kochającą żonę, przeżarte materializmem dzieci, które nie czuły z nim żadnej emocjonalnej więzi, odpicowany dom, wypasiony samochód, gangsterskie oszczędności przechowywane na szwajcarskich kontach, możliwość uprawiania sportu (po amputacji nogi), a także autorytet (wymuszany dotychczas strachem) i wreszcie – zdrowy rozsądek. Suchy widzi rzeczy niemożliwe: demony, zmarłych i własne dzieci pełzające po suficie. Ściany parzą mu dłonie, a po ulicach podążają za nim niepokojące postacie i poczwary z piekła rodem. Osaczony, balansujący na granicy obłędu mężczyzna jest cieniem dawnego siebie. Rozpaczliwie szuka ratunku – ale ratunku nie ma. „W przypływie desperacji Marek postanowił zrobić coś, czego jeszcze nigdy w życiu nie czołgać się do stóp lekarza. – Jakbyś zobaczył to, co ja, ani trochę byś się już nie zastanawiał. Ja chcę tylko przestać się bać. Nie chcę już widzieć tych rzeczy. Błagam. Nie chodzi tu o żadne lewe papiery. Przysięgam. Chcę się po prostu wyleczyć! Muszę mieć te piguły teraz! Nie za tydzień, czy za kilka godzin, a teraz! Zapłacę ci za nie tyle, ile tylko będziesz chciał. Tylko powiedz ile”. „Piguły” jednak nie pomagają, gdyż nie ma takiego lekarstwa, które oczyściłoby sumienie i zmieniło przeszłość. To nasze czyny tworzą przyszłe doświadczenia. Odpowiadamy za cierpienie, jakie sprowadziliśmy na innych – a przez to także na siebie, bowiem każda krzywda jest nam zapisana: z ich sumy powstaje nasze prywatne piekło, które jest brakiem jakiegokolwiek dobra i ustawicznym wyrzutem skalanego sumienia. „Bo każda przeszłość ciągnie się za człowiekiem, nie tylko taka jak twoja. W nieskończoność. Niezależnie jaka, dobra czy zła. Przyczepia się do ciebie jak rzep do psiego ogona i nigdy cię nie opuści. Bo to coś stowarzyszonego z tobą na stałe. Część ciebie. Twoja własna, unikalna historia, sekwencja wyborów, strategia twojego życia, która skutkuje tym, jak skończysz. Owoc twoich postępowań w danych sytuacjach, które decydują, czy koniec końców będziesz potępiony, czy wywyższony na ołtarze. Na całą wieczność”. Z historii suwalskiego gangstera płynie dla nas oczywista lekcja: czyste sumienie jest warte więcej niż pieniądze, władza i pozycja społeczna. Pojął tę lekcję i Suchy, ale, niestety, za późno: „Spojrzał po klientach. Najzwyklejsi ludzie na świecie. Śmiali się, rozmawiali i beztrosko pili alkohol, zagryzając go słonymi paluszkami, orzeszkami i chipsami. Młodzi i starsi. Nie przestępcy. Po prostu uczciwie pracujący na co dzień ludzie, którym po godzinach należało się coś przyjemnego. Jakże bardzo im teraz zazdrościł. Tego nie dało się nawet opisać słowami. Braku problemów, braku napięcia, jakie mu teraz towarzyszyło, braku tej niepewności wypełniającej ostatnimi czasy każdą sekundę jego życia. Bezcennego kapitału tych ludzi. Szczęścia, z którego w tym momencie nawet nie zdawali sobie sprawy i którego nie dałoby się kupić za żadne pieniądze. On im go zazdrościł. Jak odróżnieniu od wielu innych rzeczy na świecie, akurat tej nie mógł nikomu ukraść”.