Prawa człowieka w Iranie – szczegółowe prawa człowieka w Iranie, które podlegają ograniczeniom wynikającym z zasad islamu oraz przepisów konstytucji uchwalonej w grudniu 1979. Kara śmierci na świecie. Zgodnie z opiniami międzynarodowych organizacji, które walczą o prawa człowieka i demokrację (m.in. Amnesty International Elity Baloch?w w Iranie: Demografia, kultura i polityka (1979-2019) by Ahmad Reza Taheri available in Trade Paperback on Powells.com, also read synopsis and reviews. Find many great new & used options and get the best deals for Elity Balochow w Iranie: Demografia, kultura i polityka (1979-2019) by Ahmad Reza Taheri (Paperback, 2020) at the best online prices at eBay! Klimat w Teheranie w marcu. W miesiącu marzec, maksymalna temperatura to 61°F a minimalnatemperatura to 41°F (a średnia temperatura 50°F) Klimat jest raczej zimny tutaj w w marzec, ale jest do życia z ubraniem przytulnym.Z mniej więcej 2.5in powyżej 4 dni, opady deszczu są rzadkie przez cały twojej podróży! Przy odpowiednim klimatem Listopad 2023 - pogoda w Iranie. Przewodnik po klimacie, omówienie pogody dla turystów i podróżnych Zjawiska pogodowe rejestrowane w poprzednich latach w Iranie ☃ Iran temperatura wody w miejscowościach ☀ Pogoda dla Iranu w listopadzie ☔. Temperatura powietrza i wody, ilość opadów, dni deszczowych, porady kiedy najlepiej wybrać Hasło krzyżówkowe „język w Iranie” w leksykonie szaradzisty. W naszym słowniku definicji krzyżówkowych dla wyrażenia język w Iranie znajduje się tylko 1 opis do krzyżówek. Definicje te zostały podzielone na 1 grupę znaczeniową. Jeżeli znasz inne definicje pasujące do hasła „ język w Iranie ” lub potrafisz określić Witam w gajówce! Wszystkim odwiedzającym gajówkę, serdecznie dziękuję za uwagi i komentarze - ale nie odpowiadam za ich treści. Radość to wielka widzieć bezsilną wściekłość twoich wrogów i wiedzieć, że nic nie mogą ci zrobić. Definicje te zostały podzielone na 1 grupę znaczeniową. Jeżeli znasz inne znaczenia pasujące do hasła „żyje w Iranie” lub potrafisz określić ich nowy kontekst znaczeniowy, możesz dodać je za pomocą formularza dostępnego w opcji Dodaj nowy. Pamiętaj, aby definicje były krótkie i trafne. Ceny na stacjach zbliżają się niebezpiecznie do poziomu 7 zł za litr. W sobotę Orlen sprzedawał w detalu nawet taniej niż w hurcie; Wygląda na to, że jest szansa, by zatrzymać wzrosty, bo coraz bliżej jest do porozumienia z Iranem w kwestiach programu atomowego; Ropa z Iranu może zalepić lukę po tej z Rosji już od trzeciego W tym odcinku programu masowe protesty z Iranu w kontekście tamtejszego systemu politycznego. Jak konstytucja opisuje rolę religii? Czym jest policja moralno 59kKRlX. Cena ropy rośnie po zabójstwie irańskiego generała 3 stycznia 2020, 9:45. 3 min czytania Ceny ropy rosły o ok. 4 proc. w piątek po zabójstwie generała Kasema Sulejmaniego, uważanego za jedną z najbardziej wpływowych osób w Iranie. Do śmierci wojskowego przyznają się USA w ramach nalotów na cele związane z milicją Kataib Hezbollah w Iraku, co budzi poważne obawy o eskalację konfliktu na linii Iran-Stany Zjednoczone oraz w efekcie może powodować zaburzenia w dostawach na rynku ropy. Cena ropy Brent rosła o ok. 4 proc. po informacji o śmierci generała Kasema Sulejmaniego. Drożała również ropa WTI | Foto: File Photo / Forum Polska Agencja Fotografów USA dokonały nalotu na obiekty w Iraku, w których zginął irański generał Kasem Sulejmani Jeśli Iran dokona odwetu, może się to odbić na rynku ropy Rynek spodziewa się nawet ataków na rafinerie lub tankowce sojuszników USA na Bliskim Wschodzie Generał Kasem Sulejmani został zabity przez siły USA, które dokonały nalotu na obiekty w Bagdadzie w Iraku. Biały Dom potwierdził, iż ataku dokonano na polecenie Donalda Trumpa. Prezydent USA nie skomentował tego osobiście, jedynie zamieścił na Twitterze zdjęcie amerykańskiej flagi. Gen. Sulejmani był jednym z najbardziej wpływowych polityków i wojskowych w Iranie oraz na Bliskim Wschodzie. Od 1997 r. był dowódcą Al-Kuds - specjalnych sił ekspedycyjnych irańskich Strażników Rewolucji. Odpowiadał za tajne operacje Iranu za granicą, zaangażowany był w konflikty zbrojne w Syrii i Iraku. Według "New York Times" jego pozycja była unikatowa o tyle, że nie tylko stał na czele irańskiego wywiadu, ale był też niezależnym wojskowym. W irańskich mediach określano go mianem "generał cień", był jednym z najbardziej znanych przywódców politycznych w tym kraju. Według "NYT" pojawiały się spekulacje, iż Sulejmani może kandydować na stanowisko prezydenta Iranu, choć on sam twierdził, że jest "skromnym żołnierzem" i nie ma takich ambicji. Cena ropy po zabiciu gen. Sulejmaniego przez USA Ropa brent po informacjach o śmierci gen. Sulejmaniego podrożała o ok. 3 dolary, do 69,16 dol. za baryłkę, a obecnie utrzymuje się na poziomie 68-69 dol. Była to najwyższa cena od 17 września, co jasno pokazuje, że rynki obawiają się odwetu Iranu wobec USA i jego sojuszników z Bliskiego Wschodu. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Również cena ropy US WTI (West Texas Intermediate) rosła, o ok. 3 proc., do 62,94 dol. za baryłkę; chwilami dotykając ceny 63,8 dol. - najwyższej od 1 maja 2019 r. Cała sytuacja, szczególnie w przypadku irańskiego odwetu, może mieć spore konsekwencje dla rynku ropy i szerzej sytuacji międzynarodowej. Według Johna Tirmana, dyrektora Centrum Badań Międzynarodowych w MIT, Iran zaś "na pewno odpowie w jakiś sposób". "Nie skonfrontują się z USA bezpośrednio, ale być może ponownie zaatakują saudyjskie rafinerie lub transportowce" - stwierdził Tirman w rozmowie z Al Jazeerą. Według Tirmana, Iran na pewno odpowie na atak USA, uderzając w "aktywa USA lub aktywa sojuszników w regionie". Przypomnijmy, że we wrześniu rebeliancka grupa Huti, wspierana przez Iran, zaatakowała rafinerię Saudi Aramco w Arabii Saudyjskiej, co miało niebagatelne skutki dla rynku ropy. Po tym incydencie USA nałożyły kolejne sankcje na Iran. Obecnie trudno jednak przewidzieć skutki całej sytuacji dla rynku ropy. Według dr Malcolma Davisa, analityka z Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej, Iran prawdopodobnie dokona odwetu "asymetrycznego", np. atakując obiekty związane z dostawami ropy w Zatoce Perskiej. Iran i Irak są jednymi z największych producentów ropy na świecie, razem w grudniu produkowały ok. 6,7 mln baryłek ropy dziennie, co odpowiada za ok. 1/5 produkcji krajów OPEC. Dla porównania, Arabia Saudyjska - według własnych deklaracji - może produkować jej ok. 12 mln baryłek dziennie. W lipcu 2019 r. powstało tak zwane porozumienie OPEC+, czyli współpraca niezrzeszonych producentów ropy - w tym Rosji - z krajami-członkami OPEC, wśród których znajduje się Iran, Irak i Arabia Saudyjska. Porozumienie powstało, by powstrzymać drastycznie spadające ceny ropy, które jeszcze w 2014 r. oscylowały wokół 100 dolarów za baryłkę. W tym kontekście działania odwetowe Iranu wobec USA lub sojuszników Stanów Zjednoczonych - szczególnie Arabii Saudyjskiej - mogą okazać się kluczowe dla rynku ropy, chociaż trudno obecnie prognozować konkretne wydarzenia lub skutki. Jak jednak widać, eskalacja konfliktu na linii Iran-USA przynajmniej krótkookresowo powoduje wzrosty cen ropy. Zobacz też: Ropa naftowa rozpoczyna 2020 rok wzrostem cen Napięcia na linii Iran-USA pogłębiają się po zabiciu generała Kasema Sulejmaniego Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei potępił amerykański atak. Podkreślił, że "surowa zemsta" dotknie ludzi odpowiedzialnych za śmierć gen. Sulejmaniego. Zapowiedział też, że "dżihad oporu będzie prowadzony od teraz z podwójną determinacją". Przypomnijmy, że w 2018 roku USA wycofały się z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem i wprowadziły sankcje na eksport irańskiej ropy naftowej i sprzedaż do Iranu materiałów niezbędnych w realizacji programu nuklearnego. Od tamtego czasu napięcie między Waszyngtonem a Teheranem stale rośnie. USA chcą surowymi sankcjami i polityką „maksymalnej presji” wymusić na Iranie zgodę na nową umowę nuklearną oraz rezygnację ze wspierania grup terrorystycznych na Bliskim Wschodzie. W czerwcu 2019 r. prezydent USA Donald Trump ogłosił restrykcje, które objęły najwyższego duchowo-politycznego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneia. Nastąpiło to w reakcji na zestrzelenie amerykańskiego drona w rejonie Zatoki Perskiej, o co USA oskarżyły Teheran. W listopadzie 2019 r. USA nałożyły kolejne sankcje na Iran. WARTO WIEDZIEĆ: Translate / PrzetłumaczZostań stałym czytelnikiem Wpisz swój adres email i ciesz się nowymi treściami Join 15 267 other subscribers Email Address Archiwum Archiwum Śledź Wojażera Facebook Instagram Dzień 16 zaczynam trochę niechętnie, jednak nie możemy sobie pozwalać na cotygodniową przerwę kuracyjną. Z tą myślą kładłem się wczoraj spać. O dziwo ogórkowo-wodne zatrucie wydaje się ustępować i jest nadzieja na w miarę normalną jazdę. Nie wiem tylko czy to zasługa mojego organizmu, czy tabletki którą zaserwował mi gospodarz. Kiedy ledwo się przebudziłem odzywa się Piotrek, że trzeba się pakować i czym prędzej znikać. Miałem ochotę poleżeć jeszcze trochę, ale po rozsunięciu zamka namiotu zobaczyłem jakiegoś gościa w bladoniebieskiej koszuli, który (jak twierdzi Piotrek) przyszedł do roboty. Uśmiecha się przyjacielsko, coś mówi w moim kierunku, dopala papierosa i bierze się za robienie betonu. Do ogromnej metalowej beczki wsypuje kilka łopat piasku, dolewa spore ilości wody i z werwą miesza wszystko jakąś deską… Bez żadnej betoniarki, wszystko ręcznie. Trochę pogadaliśmy na migi. Pan w bladoniebieskiej koszuli tłumaczył chyba, że całą odbudową zajmują się tylko dwie osoby. On i wczorajszy gospodarz w różowej koszuli. Zresztą słowa są niepotrzebne i wszystko jest zrozumiałe kiedy ktoś wskazuje na przemian na kafelki w niedokończonej łazience i na siebie, na nowo wstawione okno i znowu na siebie, a potem wykonuje gest obracając dłonie wewnętrzną stroną ku górze i trzymając je na wysokości swoich bioder, zaczyna się obracać wokoło swojej osi, sugerując, że to wszystko jego robota. Ja nie pozostałem dłużny i także postarałem się wytłumaczyć, że w Polsce dorabiam tak samo. No wie Pan, ja w Lahestan – i pokazuję na ścianę, na kafelki i udaję że coś wiercę, dodając przy tym efekty dźwiękowe, którym bliżej do tych wydawanych wczoraj przez mój żołądek aniżeli wiertarki. Kalambury z rana jest lepsze niż rozgrzewka. Jeszcze trochę poćwiczymy i osiągniemy mistrzowski poziom w dogadywaniu się bez używania słów. ;) Po kilku obrotach deską przyszedł czas na przerwę i zapalenie kolejnego miedzyczasie przychodzi gospodarz, ubrany tak samo jak wczoraj w różową koszulę i pyta szeroko się uśmiechając jak tam moje zdrowie. Dziękuję i cały czas przyglądam się jego różowej, lekko blednącej koszuli. Kobieta pewnie nazwała by ten kolor jakoś w bardziej wyszukany sposób, ale dla mnie jest to różowy i w dodatku za cholerę nie pasujący do faceta. Nie będę udzielał tutaj porad modowych, ale nie pasuje mi to i już. Irańczycy w ogóle chodzą bardzo elegancko ubrani. Większość ma koszulę, spodnie, starsi ludzie do kompletu zakładają jeszcze czasem marynareczkę, a wszystko to ładnie dopasowane i wyprasowane. Do tego zestawu u nas każdy facet dołożył by jeszcze krawat, ale ten jest kompletnie niepopularny w tym kraju i uważany przez najwyższych przywódców za symbol zachodniej kultury. Czasem zdarzają się ludzie noszący krawaty, jacyś biznesmeni czy inne zwesternizowane persony ale niewiele. Faktycznie krawat został został zabroniony przez samego ajatollacha Ali Chamenei. Były prezydent Achmadineżad co prawda powiedział kiedyś na przekór zachodnim mediom, że nikt mu nie zabroni nosić krawatu (mimo, że nie nosił), czym jednak trochę naraził swoim duchownym przełożonym. Co ciekawe po Watykanie, Iran jest jedynym państwem rządzonym przez duchownych. Tak po prawdzie to rządzi tutaj organ zwany Radą Strażników Rewolucji i to on ma faktyczną władzę, a nie prezydent. To oni mogą wetować ustawy parlamentu, selekcjonować kandydatów startujących w wyborach prezydenckich i to oni także mogą wykopać prezydenta z posady. Irańska karta SIM Jutro mamy w planie dotrzeć do Tabriz gdzie czeka na nas Arman. Tam też mamy plan zawitać na dwa dni, ale żeby najpierw skontaktować się z Armanem musimy załatwić sobie irańską kartę SIM do telefonu. Zagraniczne karty SIM, podobnie jak karty bankomatowe nie działają w Iranie z powodu nałożonych międzynarodowych sankcji na ten kraj. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego w kupowaniu karty SIM – idziesz do kiosku, pukasz palcem w tylną klapkę telefonu, powtarzasz kilka razy SIM i kupujesz kartę. Niestety nie w Iranie. Po 10 kilometrach porannej jazdy docieramy do Verzagan – jednego wielkiego placu budowy. Jak wspominałem w poprzednim wpisie – region ten rok temu został nawiedziony przez silne trzęsienie ziemi. W pył obróciło się blisko 12000 domów, a życie straciło ponad 300 osób. Wielka tragedia. Wszędzie wystają gołe, betonowe konstrukcje, produkcja cegieł idzie pełną parą, a na każdym zakręcie długie pręty zbrojeniowe są cięte na mniejsze kawałki. Wszędzie gruz, kurz i jedna wielka mobilizacja. Podjeżdżam pod sklep z telefonami komórkowymi i radośnie oświadczam, że chciałem nabyć kartę SIM. Pan jednak kiwa głową, że muszę udać się w tym celu na pocztę, bo on sprzedaje tylko same telefony. Wszystko super, mam już trop – tylko gdzie tu jest poczta. Widząc naszą konsternację, właściciel sklepu każe zawołać jakiegoś młodego pachołka, który w te pędy bierze rower, rzuca szybkie folow me (za mną) i prowadzi nas kolejnymi zatłoczonymi drogami do jedynego oddziału poczty w mieście. Tak się składa, że młody całkiem nieźle radzi sobie z angielskim, więc problem z komunikacją mamy na tę chwilę rozwiązany. W Iranie głównymi sprzedawcami w wszelakich sklepach i restauracjach są mężczyźni. Tutaj jednak cały urząd pocztowy obsługiwany jest przez cztery dość młode, śliczne dziewczyny, ubrane przykładnie w czarny Hidżab. Cała procedura trwała grubo ponad 30 minut. Młodzian wszystko za nas załatwił po czym wręczył nam kartę z niejakiej sieci MCI. My tylko musieliśmy zostawić odcisk palca, ksero paszportu oraz uiścić zapłatę w wysokości riali – czyli jakieś 5 złotych. Jest to też zarazem nasze doładowanie i wystarczy nam to do samego wyjazdu z Iranu. Jeśli zaś ktoś by chciał korzystać z Internetu w Iranie, to też jest taka możliwość. W stronę Tabriz Do Tabriz mamy zaledwie 80 kilometrów i to praktycznie cały czas z górki. Dystans nie jest wielki i bez problemu do zrobienia dzisiaj, jednak zastanawiamy się czy warto wjeżdżać dzisiaj do tego ogromnego miasta. Wychodzi na to, że lepiej będzie jeśli do Tabriz wjedziemy dopiero jutro z rana aniżeli późnym popołudniem dzisiaj. Będziemy mieć więcej czasu na zalezienie Armana i cały dzień na poznanie miasta. Dzięki temu praktycznie cały dzień się obijamy i mamy mnóstwo czas na poznawanie Irańczyków. Tłumaczenie gdzie leży nasz Lahestan i że wcale nie jestem z Alemanii (Niemiec) jak to wszystkim sugerują moje blond włosy. Co ciekawe ludzie często pytają nas o pochodzenie i dla zabawy sami prowokujemy ich do zgadywania naszej narodowości. O ile ja prawie zawsze jestem Niemcem o tyle Piotrek ze swoją brodą i ciemniejsza karnacją jest znacznie częściej przypisywany Pakistanowi, Talibom czy Arabom – aniżeli Europie. Namioty rozbijamy w szczerym polu, niespełna 10 kilometrów przed Tabriz. Okolica surowa, malutko roślinności, ale mimo, że ziemia spalona słońcem to gdzieniegdzie rosną jakieś arbuzy czy coś dyniopodobne twory. Różnokolorowe łagodne formacje skalne kontrastują zaś z tymi mniejszymi, spontanicznie poszarpanymi i kanciastymi. Wszystko to składa się w harmonijną, piękną całość i tylko ktoś mógłby wyciszyć ten pogłos dochodzący z niedaleko biegnącej drogi. Waluta, Ceny jedzenia i transport w Iranie Jako, że kilometrów do przejechania mamy dzisiaj niewiele, to też jest sporo czasu na rozgryzienie Irańskiej waluty. Rozciągamy maty dmuchane na trawie w cieniu kilku niewielkich drzew, wyciągamy karteczki, długopisy i jak za dawnych lat w gimnazjum walczymy z proporcjami. Jak się okazuje nie jest to takie łatwe, a od przeliczania może naprawdę rozboleć głowa. Najpierw riale na dolary, potem riale na złote, dla pewności jeszcze złote na dolary i to nie koniec. Wydawałoby się, dla utrudnienia życia podróżnym w Iranie stosuje się także Tomany – będące nieoficjalną jednostką, zamiennikiem dla Riala. Często właśnie ceny podawane są w Tomanach i należy pytać sprzedawców czy pokazując na kalkulatorze do zapłaty ma na myśli riale czy Tomany. Różnica pomiędzy Tomanem a rialem to tylko jedno zero (1 toman = 10 riali) ale wprowadza czasem spory zamęt. Poza tym przy tak szybko postępującej inflacji powinni pomyśleć o lekkiej aktualizacji Tomanów i dodać kilka zer do puli. żółte arbuzy są żółte podobno dlatego, że w tym regionie czerpią z gleby jakiś pierwiastek chemiczny nadający im kolor. Iran jak na nasza skromną studencką kieszeń jest dość tanim krajem. Poniżej przykładowe ceny w Iranie towarów i usług: CocaCola 1,75l– riali (~2,5zł) Podróbka Coli 1,5l – riali (1,5zł) Paczka ciastek – od riali (1zł) puszka tuńczyka – riali (3zł) lody – od 6000 riali (60gr)[/col] chleb – 2000- 5000 riali (20-50gr) Wódka na czarnym rynku – powyżej 20 dolarów (~60zł) Piwo na czarnym rynku – powyżej 8 dolarów (~25zł) Fajka wodna – i więcej za jedno palenie (3zł) Bus VIP – czyli dalekobieżne autobusy jeżdżące po całym kraju – kosztują przykładowo riali (~20zł) za 800 kilometrów z Tabriz do Kashan. Cena zawiera także rower, więc należy liczyć, że za osobę powinno być o połowę taniej. Samochód osobowy Samand ~8000$, Zamayd 7000$, a litr benzyny w granicach 5000 riali – czyli jakieś 70 groszy. Najnowsze ceny z 2015 roku opisał u siebie także Osmol. Serdecznie zapraszam do jego wpisu! Samochody. Każdy kraj ma swoje ulubione samochody dostawcze, które u nas są postrzegane głównie w kategoriach autostopowania z rowerem. Tak jak w Gruzji i Armenii popularne były stare radzieckie Ziły, tak tutaj głównymi samochodami transportowymi są wspomniane wyżej popularne niebieskie auta marki Zamayd. Wożą wszystko i są wszędzie. Dosłownie wszędzie! Jeśli dokładnie przyjrzycie się galerii z tego i następnych dni, czy to zdjęciom robionym w miastach, czy gdzieś na kompletnym zadupiu z pewnością znajdziecie jakiegoś Zamayda. W ogóle w Iranie bardzo prężnie działa produkcja są to oczywiście auta mogące konkurować z zachodnimi czy daleko wschodnimi firmami, ale są za to Irańskie i mogą być z tego Irańczycy dumni. Chociażby sławne Paykany już nieprodukowane, Saipany, Samandy, Tondar 90 (będący repliką Dacii Logan), MVM, Khodro, czy też bardzo popularne Peugeoty. Iran zapłacił francuzom za technologię i transfer wiedzy do produkcji tych ostatnich i klepie Peugeoty na swój własny rynek już od 1990 roku. Waluta Walutą obowiązującą w Iranie jest 1 Rial (100 dinarów). W handlu używa się również jednostki zwanej o nazwie ‘toman’, która równa jest 10 rialom. W obiegu dostępne są monety: 50, 100, 250, 500 riali oraz banknoty o nominałach: 100, 200, 500, 1000, 2000, 5000, 10000, 20000, 50000 ceny Obiad – ok. 10 PLN Papierosy – ok. 3 PLN Woda mineralna (duża butelka) – ok. 2 PLN Chleb – ok. 2 PLN Bilet autobusowy – ok. 2 PLN Piwo alkoholowe (tylko ‘czarny rynek’) – ok. 40 PLNKorzystanie z bankomatów Turyści, którzy posiadają karty kredytowe wystawione poza Iranem nie skorzystają z nich. Bankomaty dostępne są w największych miastach, jednak żadne z kart typu Visa, Maestro, MasterCard nie będą z gotówki Gotówka jest głównym środkiem płatniczym dla turystów przybywających do Iranu. Powszechne jest zawyżanie cen przez lokalną ludność (dot. hoteli i usług). W niektórych miejscach zgodnie z przepisami irańskimi, ceny dla obcokrajowców są znacznie najlepiej mieć walutę? Będąc w Iranie, najwygodniej posługiwać się lokalną walutą. Warto mieć również przy sobie dolary czy euro. W razie potrzeby można wymienić pieniądze w warto kupić w Iranie? Podróżując po Iranie z pewnością niejednokrotnie natkniemy się na bazary, na których znaleźć można bardzo wiele ciekawych przedmiotów. Z pewnością ktoś będzie chciał nam sprzedać dywan, miniaturowe naczynia czy wełniane ubrania (regiony górskie). Warto kupić oryginalne przyprawy, fajkę wodną czy jakiś element garderoby oraz tkaniny. Powszechne są również pamiątki wyprodukowane w Chinach.