Wojciech Cejrowski o Korwin-Mikke, Komorowskim,Tusku i Obamie. Real.PL. 1:41. WSZYSTKICH WON! Wojciech Cejrowski o komunistach w sądach, prokuraturach, policji!
Dziesieciu z Pawiaka: Directed by Ryszard Ordynski. With Józef Wegrzyn, Karolina Lubienska, Adam Brodzisz, Boguslaw Samborski. A young man joins the revolutionary movement in 1905, aimed at Tsarist occupiers of Poland.
12. "Happy Valley" (2014 – obecnie) Produkcja opowiada o Catherine Cawood, sierżant policji, która walczy z brutalną przestępczością w pewnej urokliwej angielskiej dolinie. Zaletami tego serialu są z całą pewnością realistyczność, ciężki i ponury klimat oraz główna bohaterka, której zwyczajnie nie da się nie lubić. Happy
Discovery udostępni na całym świecie serial o polskich lesbijkach Wirtualne media • petak, 3. prosinca 2021. 20:58 Platforma streamingowa Discovery+ udostępni w 2022 roku użytkownikom z całego świata serial „Kontrola”, którego bohaterkami są dwie lesbijki.
W "Orange Is the New Black" mamy teraz gorący lesbijski trójkąt, w innych serialach zdarzają się nawet czworokąty. Ale Serialowa na razie pozostaje bardzo tradycyjna – przyglądamy się tylko i wyłącznie parom damsko-damskim. Od Calzony i Brittany przez Karmę i Amy, aż po dziewczyny ze "Skins" czy "Życia na fali".
TL;DR Taki tam mój strumień świadomości o lesbijkach i tropie girlboss w Final Fantasy XIII, bo gra jest teraz dostępna w Game Passie. Uwielbiam się przyznawać w towarzystwie gamerów, że XIII była moim pierwszym Finalem. Nierzadko słyszę wtedy: “Oho, dziecko, co ty wiesz o Finalach, pewnie jeszcze powiesz, że XV najlepsza”.
Tajemnica Brokeback Mountain (melodramat) I Love You Phillip Morris (dramat,komedia) O lesbijkach: Loving Annabelle (dramat) Lost and Delirious (romans,dramat obyczajowy) odpowiedział (a) 18.02.2012 o 19:30. Z motywem miłości lesbijek: Kaliber 45 - Główna bohaterka wdaje się w romans z lesbijką. 2 Minutes Later - gej i lesbijka prowadzą
Tureckie seriale. “Dziedzictwo” odc. 174: streszczenie. Frat wpada na trop złodziejskiej szajki. Seriale o tematyce LGBT na Netflix - co warto zobaczyć? Na tej liście znajdziecie produkcje
3.1.2. Download latest version of. HW VSP3 Multi ver. 3.1.2. HW VSP is a software driver that adds a virtual serial port (e.g. COM5) to the operating system and redirects the data from this port via a TCP/IP network to another hardware interface, which is specified by its IP address and port number. HW VSP3 support even NT Services and 64 bit
"Orange Is The New Black" zakończy się na 7. sezonie. Serial o Piper Chapman i jej koleżankach z więzienia z Litchfield wciąż cieszy się ogromną popularnością i nie ma się, co dziwić. Serial Netflixa to niesamowicie aktualna opowieść, poruszająca ważne tematy dla amerykańskiego (ale i nie tylko!) społeczeństwa.
NLbU4l5. Dopiero w sierpniu 2018 r. zmianie uległ algorytm Google, dzięki któremu po wpisaniu w przeglądarkę słowa "lesbijka" nie musimy przedzierać się już przez gąszcz filmów pornograficznych. Społeczność LGBTQ+ nadal znajduje się pod ostrzałem, a my — nie tylko w tym trudnym czasie — staramy się przypomnieć, że miłość to miłość, niezależnie od "społecznie" przyjętych konwenansów. Przygotowałyśmy zestawienie najciekawszych produkcji filmowych z lesbijską miłością w tle, które są nie tylko niezwykle interesujące, ale również mogą otworzyć oczy tym, którzy dopiero zapoznają się z tym, co nieheteronormatywne i często zupełnie nieznane. Filmy o lesbijkach — jak to się zaczęło? Choć homoseksualizm aż do 1990 r. był obecny w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób Światowej Organizacji Zdrowia, od wielu dekad pokazywany był w filmach w mniej lub bardziej pochlebnym świetle. Na początku filmy o lesbijkach lub te z wątkiem gejowskim, były bardzo stereotypowe — mężczyźni byli zniewieściali, a lesbijki miały krótkie włosy i nosiły ubrania, które powszechnie uznawane są za "męskie". Z czasem, w latach 60. XX wieku, produkcje filmowe zmieniły nieco retorykę i zaczęły przedstawiać osoby nieheteronormatywne w mniej krzywdzący i generalizujący sposób. Zaczęto mówić nie tylko o ich problemach, lecz również o miłości między osobami tej samej płci, która jest tak samo piękna, jak ta, między kobietą a mężczyzną. Dla wielu osób przełomowym (na skalę światową) filmem dla kultury ruchu LGBT była produkcja "Tajemnica Brokeback Mountain", która opowiadała historię miłosną dwóch kowbojów. W tym artykule skupimy się jednak na filmach ukazującą miłość kobiecą. Jakie są najlepsze filmy o lesbijkach? Przygotowałyśmy dla was specjalną listę, która pozwoli wam zapełnić kilka najbliższych wieczorów. Dalsza część artykułu znajduje się poniżej wideo. Najlepsze filmy o lesbijkach — subiektywne zestawienie Filmów o lesbijkach jest naprawdę wiele. To, że któryś z nich nie znalazł się na naszej liście, nie świadczy o tym, że nie jest dobry! Postanowiłyśmy uporządkować je chronologicznie — od najstarszego, do najnowszego. Może będziecie mogły zaobserwować w nich to, jak na przestrzeni lat zmieniał się obraz kobiecej miłości w filmach o lesbijkach? "Niebiańskie istoty", reż. Peter Jackson Kojarzycie Peter'a Jacksona? Tego od "King Konga" i "Władcy Pierścieni"? W roku 1994 r. nakręcił film, w którym jedną z głównych ról zagrała młoda Kate Winslet. Fabułę filmu osadził w roku 1953 i oparł ją na prawdziwej historii. W "Niebiańskich istotach" opowiedziano historię dziewczyn, które poznają się w żeńskiej szkole. Ich znajomość rozwija się, a podejrzliwi i zaniepokojeni rodzice zaczynają ograniczać ich spotkania, co prowadzi do tragedii. "Aimée & Jaguar", reż. Max Färberböck Ten, nakręcony w 1999 r., niemiecki dramat wojenny został osadzony w latach 50. nie gdzie indziej, niż w samym Berlinie. Kiedy jedna z bohaterek wprowadza się do domu starości, spotyka tam swoją dawną nianię. Wtedy zaczyna przypominać sobie wydarzenia sprzed 50 lat. Ciekawe spojrzenie na czasy wojenne. Nie tylko z perspektywy niemieckiej, lecz również z uwagi na miłość lesbijską. "Lato Miłości", reż. Paweł Pawlikowski Obsypany licznymi nagrodami film polskiego reżysera, wywołał na początku lat 2000 niemałą furorę. Opowiada historię miłości dwóch nastolatek, które poznają się podczas letniego wyjazdu. Bogata Tamsin spędza wakacje na wsi w Yorkshire, gdzie poznaje lokalną dziewczynę — Monę. Film ten jest nie tylko o lesbijkach i łączących ich uczuciach, lecz również o problemach klasowych. W filmie zobaczymy między innymi genialną Emily Blunt. "Życie Adeli", reż. Abdellatif Kechiche Ten, trwający prawie 3 godziny, film jest uznawany za jeden z najbardziej kultowych filmów o lesbijkach. Nakręcony w roku 2013, opowiada historię nastolatki, która po poznaniu niebieskowłosej Emmy (w tej roli wspaniała Léa Seydoux) odkrywa, czym jest namiętność. Film ukazuje jednak nie tylko śmiałe sceny intymności — skupia się także na aspektach życia zawodowego i uczuciowego u młodych kobiet, które niemalże dorastają na oczach widza. Wspaniały! "Nieposłuszne", reż. Sebastián Lelio Film "Nieposłuszne" został nakręcony w roku 2017 i opowiada historię dwóch kobiet, które w trudnej sytuacji, po latach muszą poradzić sobie ze swoimi uczuciami i namiętnością. Sytuacji nie pomaga fakt, że obie — mniej lub bardziej czynnie — funkcjonują w środowisku ortodoksyjnych Żydów. W głównych rolach wspaniałe: Rachel Weisz oraz Rachel McAdams. Filmy o lesbijkach — Netflix Wspaniałe filmy o lesbijkach i o miłości między nimi możemy obejrzeć również na Netfliksie — i choć znajdziemy tam więcej seriali i filmów o tematyce gejowskiej lub szerzej — o wątkach LGBT, my dotarłyśmy również do filmów o lesbijkach. Na Netflixie obejrzeć możemy między innymi film "Elisa i Marcela", którego akcja osadzona została w roku 1901. Elisa podszywa się pod mężczyznę, by poślubić swoją ukochaną — Marcelę. Historia została oparta na faktach. Ciekawą propozycją jest również "Lovesong", film, który opowiada historię dwóch przyjaciółek, które w przeszłości przeżyły chwile bliskości podczas wspólnego wypadu. Po latach spotykają się ponownie — przed ślubem jednej z bohaterek. Zobacz także: Jej życiowy parkiet bywał śliski. Satyra HBO o Katarzynie Wielkiej bawi i zachwyca, ale nie uczy Kochał ją do bólu, zmarła w wieku 21 lat. Teraz piosenki o niej porywają tłumy Oto następczyni Leny Dunham. Nowy serial HBO wstrząśnie twoimi wyobrażeniami
W USA stacja wyemitowała już 2 odcinki nowego serialu. Czy rzeczywistość może być ciekawsza od fikcji? Sami musicie sobie odpowiedzieć na to pytanie. "The Real L Word" przedstawia grupę sześciu "drama queens", kobiet żyjących w Los Angeles. Bohaterki dobrane są tak, aby przypominały nieco te, znane z serialu "The L Word". The Real L Word - małe Producentka "The L Word", Ilene Chaiken jest przekonana, że to będzie jeszcze ciekawsze od życia fikcyjnych bohaterek jej poprzedniej produkcji. Amerykanie podchodzą do tego pomysłu raczej sceptycznie. napisał w swojej recenzji, że "realistyczny" obraz życia lesbijek jest zdecydowanie zbyt "wystylizowany", "przesłodzony" i "przerysowany", a sama lokalizacja, Los Angeles, to przecież nic innego jak sztuczne, snobistyczne, słoneczne, modne klimaty. Czy widzowie będą się z nimi utożsamiać? Ale to nie wszystko. Istnieje podejrzenie, że niektóre z bohaterek nie są nawet lesbijkami. Czyżby Showtime tym razem nieco "przegiął"? A może amerykański przemysł rozrywkowy nie zna tak naprawdę pojęcia "reality"? prawa ZOBACZ TEŻ: The L Word: Cała prawda o lesbijkach >> Lesbijka w roli głównej >> Słynne małżeństwa gejów i lesbijek >>
"The L Word" to serial wyemitowany w USA, po raz pierwszy w styczniu 2004 roku. Wyprodukowała go amerykańska telewizja Showtime. Jego twórczynią, producentką i autorką scenariusza jest lesbijka - Ilene Chaiken. Jest to pierwsza produkcja telewizyjna poświęcona środowisku lesbijek, która doczekała się emisji w najlepszym czasie antenowym i zgromadziła szerokie grono wiernych widzów. KILKA SŁÓW O FABULE "The L Word" to opowieść o grupie kobiet mieszkających w Los Angeles. W pierwszym sezonie , poznajemy Jenny - absolwentkę uniwersytetu w Chicago, która przeprowadza się do Miasta Aniołów, do swojego chłopaka Tima, by rozpocząć karierę pisarską. Jej życie zmienia się diametralnie, gdy poznaje sąsiadki - lesbijki Bette i Tinę. Kobiety chcą mieć dziecko i właśnie poszukują odpowiedniego dawcy spermy. W tym momencie spotyka ich Jenny. Przyjaciółkami Bette i Tiny są: Shane - androgeniczna pogromczyni kobiecych serc, Dana - zawodowa tenisistka, która nie chce przyznać się do swojej orientacji, Kit - czarnoskóra siostra Bette, piosenkarka i alkoholiczka na odwyku, Alice - biseksualna dziennikarka, Marina - właścicielka kawiarni "The Planet", która stanowi centrum życia towarzyskiego naszych bohaterek. W kolejnych sezonach poznajemy też Helenę, angielską dziedziczkę fortuny, Jodi - głuchoniemą artystkę oraz Tashę, która właśnie wróciła ze służby w Iraku. "The L Word" nie stroni od kontrowersyjnych kwestii. Pierwszy sezon serialu oscyluje wokół problemu adopcji dzieci przez osoby homoseksualne. Poźniej do obsady dołącza transseksualistka - Moira/Max , która na oczach widzów przechodzi całą transformację, a na końcu… zachodzi w ciążę zapłodniona przez geja... . Perypetie lesbijek są też gęsto przeplatane odważnymi scenami łóżkowymi bez których serial na pewno nie zdobyłby sobie tak wielkiej rzeszy fanek. W serwisie "You Tube" aż roi się od przeróżnych kompilacji tych bardziej pikantnych fragmentów "The L Word". Życie pięknych lesbijek nie jest łatwe. Czasami jest wręcz dramatyczne, jednak odbiega od rzeczywistych realiów. Te realia mogą być wyjątkowo odległe szczególnie dla widzów w Polsce, choć i za granicą serial zebrał wiele głosów krytyki. Aktorkom obsadzonym w głównych rolach nie można zarzucić braku autentyczności, te które nie są lesbijkami świetnie wczuły się w swoje role i doskonale odrobiły lekcje "bycia lesbijką" - wiedzą co to znaczy ubierać się jak lesbijka , zachowują się również wystarczająco "lesbowato". Krytyka widzów dotyczy głównie tego, że są… zbyt kobiece… "To utopijna wizja świata o którym marzymy", "Te dziewczyny są zbyt ładne!", "Gdzie są lesbijki, które wyglądają tak jak ja?", "Gdzie są babochłopy? To nie jest realistyczne!" - to tylko niektóre z zarzutów, które stawiają widzowie serialu Ilene Chaiken, która stworzyła serialowe postaci. LIPSTICK KONTRA BUTCH Awantura wybuchła także o to, że w serialu nie znaleziono miejsca dla tzw. "męskiej lesbijki" zwanej z angielska "butch". Przykład? Serialowa Tasha - jest zawodowym żołnierzem, a w tej roli obsadzono Rose Rollins - byłą nowojorską modelkę. Czy "babochłopy" kochają mniej widowiskowo? W cukierkowym "The L Word" - owszem. Istnieje opinia rozpowszechniona przez samych seksuologów, a także przez specjalistów gender studies, że gro "męskich lesbijek" pragnie stać się bardziej kobieca, bo ich "męskość" jest kojarzona, także przez same lesbijki, ze zwykłym zaniedbaniem. Tak czy inaczej nie ulega wątpliwości, że w serialu odnoszącym sukces na całym świecie dominują lipstick lesbians - umalowane, wystrojone kobiety, piękne jak modelki z reklamowych billboardów. Rozpoczęła się dyskusja wokół "The L Word", w której usłyszeć można było takie oto stwierdzenia: "Czasy, kiedy kobietę homo można było poznać po owłosionych nogach i sylwetce kierowcy furgonetki, odeszły w przeszłość", "interesują nas tylko kobiety podobne do kobiet, pociągające od czubka głowy, aż po umalowane paznokcie u nóg", "wreszcie pojawił się homoseksualizm w wykonaniu normalnych kobiet". Chaiken broni się twierdząc, że dobierając obsadę miała przede wszystkim na uwadze przedstawienie lesbijek w lepszym świetle" Chcę dać ludziom dobrą rozrywkę, tak jak to robi się w każdym innym dobrym serialu telewizyjnym. Chciałam przedstawić historie o lesbijkach w maksymalnie wiarygodny sposób, jednocześnie czyniąc swoje bohaterki nieco bardziej telewizyjnymi, ładniejszymi. Uważam, że seksualność w tym serialu, kobiecość, atrakcyjność jest niezwykle ważną kwestią i odgrywa tutaj bardzo ważną rolę. Scenariusz opiera się przecież w dużej mierze na seksualnych relacjach między bohaterkami. Czego widzowie oczekują od dobrego serialu? Chaiken ma swoją własną teorię na ten temat: Ludzie oczekują odwzorowania swojego życia w opowieściach, które śledzą. Ale jednocześnie pragną czegoś nowego. Chcemy oglądać seriale o ludziach, których dobrze nie znamy. Chcemy wniknąć w nieznane mechanizmy, które kierują ich życiem, poznać je, aby na końcu odkryć, że tak naprawdę i tak nas wszystkich coś łączy. Te same problemy, sytuacje. Jesteśmy wszyscy połączeni. I nagle to, co dotąd było nam obce, staje się swojskie. Myślę, że w "The L Word" właśnie to robimy. Pokazujemy, że jesteśmy wszystkie do siebie podobne. Jest również wiele osób, które nie mają pojęcia, jak wyglądają relacje między lesbijkami, my im to pokazujemy. Wiadomo, że rzesze kobiet oglądających "The L Word" siada przed telewizorami właśnie po to, żeby oglądać z rozmarzeniem piękne, hollywoodzkie buzie lesbijek z Miasta Aniołów i nikomu tak naprawdę nie przeszkadza, że nie są one "męskie". Przecież czasem potrafią sobie dać w mordę, klną bez przerwy, wciąż mówią o seksie - czyż nie jest to wystarczająco męskie? W jednej z amerykańskich recenzji czytamy: "Co byście wybrały: chciałybyście żeby obraz społeczności lesbijek wyglądał tak jak w "L Word", czyli gorące, wyzwolone, sexy, inteligentne stuprocentowe lesby, czy może przewrażliwione, roztkliwiające się, skupione na sobie i swoim hermetycznym środowisku siostry-lesby, które dopiero zdążyły wyjść z lasu?" NIE MA RÓŻY BEZ KOLCÓW "L Word" dostał wiele nagród . Serial może się pochwalić dobrymi, ciekawymi zdjęciami oraz zawsze świetną ścieżką dźwiękową. Widać, że za tą produkcją stoją niemałe nakłady finansowe. W "L Word" gościły takie sławy jak Cybill Shepherd , czy Alexandra Hedison , Rosanna Arquette, The B-52's, Snoop Dogg. Trzeba jednak przyznać uczciwie, że oprócz rewelacji związanej z tym, że jest to pierwszy serial o lesbijkach na skalę światową, "The L Word" nie ma w sobie tego czegoś, co pozwoliłoby mu konkurować z innymi doskonałymi serialami uznawanymi za majstersztyki na całym świecie. Niejedna fanka serialu, zostałaby przyłapana w domu, na ziewaniu podczas emisji kolejnego odcinka. Dlaczego? W "The L Word" można odczuć poważne defekty w postaci kiepskiego warsztatu aktorskiego, czy braku nietuzinkowych zwrotów akcji. Serial rozczarowuje przewidywalnością, a jeśli chodzi o dialogi, czy sposób budowania napięcia… tutaj scenarzyści zrobili raczej ukłon w stronę mydlanej opery lesbijskiej gdzieniegdzie udekorowanej prężnie sterczącymi sutkami. W jednej z recenzji serialu, autorstwa Kuby Pagińskiego czytamy trafne słowa: Pod tym względem dostajemy "M jak miłość" w wersji homo - wszyscy są piękni, zamożni i tolerancyjni. Dwie lesbijki siedzące na ganku o poranku uśmiechają się perliście do kilkuosobowej grupy tatusiów gejów, którzy właśnie wracają sobie, jak gdyby nigdy nic, ze spotkania w parku. Życie tak sielankowo nie wygląda . Ale rozrywka jest przednia. I trudno o tym serialu pisać źle, bo pomimo swoich wad i grzechów jakich dopuścili się przy jego tworzeniu scenarzyści, "L Word" ma swój urok, potrafi wzruszać, zaangażować widza w akcję i jest przecież "gay friendly". I dlatego nasz redakcyjny kolega pisze: Szkoda, że nasz naród nie jest przekonany do takich produkcji... pozdrowionka dla wszystkich:-) dziewczyny fajne są i już!. Wygląda więc na to, że i w naszym kraju serialowi nie brakuje zwolenników, a polskie telewizje powinny się pospieszyć. W przeciwnym razie może się okazać, że fani będą znali zakończenie, zanim jeszcze na ekrany trafi pierwszy odcinek. Serial wyemitowano już w kilkudziesięciu krajach na całym świecie, oglądają go też bohaterowie "Trawki", "The Office" i "Rodziny Soprano". W Polsce ciągle go jeszcze nie ma, choć swego czasu wystosowano do TVN-u petycję z prośbą o emisję. Nie planujemy jego zakupu - mówił Andrzej Sołtysik, rzecznik telewizji TVN na łamach "Wysokich Obcasów", jednocześnie zaprzeczając, by miało to związek z tematyką serialu: Emitowaliśmy serial "Sześć stóp pod ziemią", a tam są dwa rozwinięte wątki mniejszości seksualnych - tłumaczy. Polacy radzą więc sobie sami, ściągając kolejne odcinki z sieci . I na koniec smutna wiadomość. Stacja Showtime ogłosiła, że szósty sezon "The L Word" będzie jednocześnie ostatnim. Akcja "The L Word" 6 toczy się wokół rozwiązania zagadki: "Kto zabił Jenny"? Poprzednie serie miały średnio po 12-13 odcinków, jednak szósta seria będzie się składać tylko z 8 odcinków, ponieważ "mama Chaiken" ogłosiła, że właśnie tyle potrzebuje, aby zamknąć wszystkie serialowe wątki. Ale nie wszystko stracone. Powstaje już spin-off serialu, w którym główną rolę zagra Leisha Hailey , która wyląduje w więzieniu skazana za popełnienie morderstwa. Społeczność The L Word w Internecie:
WithNight w odpowiedzi na post: logic10100 | Przeważnie można trafić jedynie wątki, tak więc podam te najbardziej przebijające się:Z nowości Dates (2013), Orphan Black, i od 11 sezonu Two and a Half MenNiezłe są wątki w australijskim - Wentworth, meksykańskim - Capadocia, amerykańskim - Orange is the new black i hiszpańskim - Aqui no hay quien viva (Pod jednym dachem) - całkiem przyjemna girls (1999), Last tango in Halifax (2012) - znam tylko pobieżne sceny, więc nie wiem jak to wygląda w i na koniec klasyki: Fingersmith (2005), Tipping the Velvet (2002), Exes & Ohs, Queer as Folk (2000) czy Los Hombres de na razie tyle ;)