To jest miś na skalę naszych możliwości - mówił bohater kultowego filmu Stanisława Barei. Kadr z filmu "Miś" w reż. Stanisława Barei, 1981 r. Foto: Forum. 4 maja 1981 roku odbyła się
„To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
To jest kalkulator na miarę naszych czasów - naszego rzadu, jego fachowości i skuteczności działania na wszystkich absolutnie polach. To jest miś na skalę naszych możliwości
Wartość propozycji 30 tys. zł. Wrocławianie podkreślają jeszcze, że podobny projekt został zrealizowany w Warszawie, ale Miś w stolicy Dolnego Śląska ma być większy, co najmniej 12-stometrowy. na ramię handmade filc. Z uzasadnienia wynika jeszcze, że taki pomnik stałby się niewątpliwą atrakcją turystyczną Wrocławia. Drukuj
A co do słomianych pomników, to niekwestionowanym liderem wciąż pozostaje słomiana miniatura "misia na miarę naszych możliwości", zdobiąca wystawę baru Miś. Tak, tak, to ten sam miś. Najsłynniejszy w Polsce. Miś Barei. Na Rynku Staromiejskim jest bar mleczny wzorowany na tych z czasów PRL-u. Tylko tutaj zjecie bigos albo flaki
Przy ich projektowaniu starano się mieć na uwadze większą ilość obszarów zielonych i niezbyt ściśniętą zabudowę. O blokach z wielkiej płyty można myśleć różnie, ale tworzone przez nie osiedla trzeba uznać za jednorodne. A jednorodność jest w urbanistyce cnotą, która często pozwala nadrobić braki estetyczne.
To jest przekop na skalę naszych możliwości. My otwieramy oczy niedowiarkom. O to nie jest nasze ostatnie słowo!" - napisał Jakub Stachowiak z Superwizjera TVN, również przywołując film
Maciej Buchwald Udostępnij Czy można wyobrazić sobie niepokorną komedię, która naprawdę śmieszy, a jednocześnie jest oryginalną wypowiedzią na temat rzeczywistości? Oczywiście - wyobraźnia nie zna granic. A czy taki film można zobaczyć obecnie na ekranach kin? Na pewno nie jest nim „Ted 2".
To jest MIŚ na miarę naszych czasów. Robisz misia za kilka baniek, który gnije (czyt. laptopy, które się psują), robisz protokół zniszczenia (czyt. laptopy się psują i trzeba je
"Strategia na miarę naszych czasów" całkowicie się zgadzam. Gra jest beznadziejna. Poszła do kosza po kilku godzinach. Nie wnosi nic nowego, a jest dużo gorsza w wielu elementach. Ale co tam AOE4 dalej będzie chwalone tak jak inne shity w stylu Dying light 2 czy elder ringa. Miałem, grałem, oddałem.
LFIcH.